BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//kultura.tarnów - ECPv6.4.0.1//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-ORIGINAL-URL:https://kultura.tarnow.pl
X-WR-CALDESC:Wydarzenia dla
REFRESH-INTERVAL;VALUE=DURATION:PT1H
X-Robots-Tag:noindex
X-PUBLISHED-TTL:PT1H
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20240331T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20241027T010000
END:STANDARD
END:VTIMEZONE
BEGIN:VEVENT
DTSTART;TZID=Europe/Warsaw:20240419T110000
DTEND;TZID=Europe/Warsaw:20240419T170000
DTSTAMP:20260423T045415
CREATED:20230424T102333Z
LAST-MODIFIED:20230424T102333Z
UID:10014254-1713524400-1713546000@kultura.tarnow.pl
SUMMARY:Surrealizm – Salvador Dali i inni
DESCRIPTION:Artyści: Krystyna Baniowska\, Piotr Barszczowski\, Piotr Bubak\, Stanisław Chmiel\, Ewa Fleszar\, Roman Fleszar\, Weronika Fleszar\, Mateusz Kijak\, Kazimierz Klimkiewicz\, Stanisław Kucharzyk\, Elżbieta Pazera\, Witold Pazera\, Michał Poręba\, Elżbieta Remian\, Piotr Rączka\, Jerzy Ruszel\, Anna Śliwińska\, Kazimierz Twardowski\, Grzegorz Wójcik\, Aleksandra Zuba-Benn \nSłowo SUR – to NA\, np.: sur la table – na stole. SURREALIZM – NADREALIZM\, zorganizowany ruch intelektualny pierwszej ćwierci XX wieku powstały we Francji. Surrealiści przyjęli ten termin w hołdzie dla G. Apollinaire`a\, który pierwszy użył tego sformułowania w 1918 roku w podtytule swojej sztuki\, nadając ruchowi nowy sens. Wyrastał on z doświadczeń\, przeżyć i przemyśleń związanych z I wojną światową\, a wywodził się z dadaizmu. Jednym z dążeń surrealizmu było pełne wyzwolenie osobowości człowieka\, pojęte jako ujawnienie jego ukrytych sił\, pragnień i marzeń\, zepchniętych w podświadomość przez rozum i rozsądek\, ogólnie przyjęte zasady obyczajowe i moralne. \nMANIFEST SURREALIZMU w 1924 roku napisał – ogłosił Andre BRETON\, początkowo odnosił się do literatury\, szybko jednak zainteresowali się nim twórcy innych dziedzin sztuki – wspaniałym przykładem są tu artyści malarze\, graficy. MANIFEST otworzył prawo do mówienia o nadrzędności przestrzeni na pograniczu snu i jawy. Artyści szukali metod i sposobu na wyrażenie idei tego nowego ruchu\, środki jakimi się posługiwali przedstawiały elementy rzeczywistości ujęte w nadrealny\, fantastyczny sposób. Obrazy były zapisem ze snów\, urojeń\, stanów delirycznych\, czy wszelkich czynności wykonywanych bez kontroli rozumu. Elementy rzeczywistości miały wymykać się logice\, rewolucjonizować życie codzienne…..obiekty i przedmioty\, nawet człowiek\, powinny znaleźć się w innych bytach\, przejść transformację\, np: ”człowiek jest ucieleśnionym deszczem”\, inny zaś z młotem\, lub ma jabłko zamiast głowy\, otwierający drzwi których nie ma……. a jak czytać istoty ciekłe z waty\, z wężowych skór\, upierzone drzewa\, zwierzęta niesione wiatrem\, modelowane z piasku. Surrealizm to miejsce spotkań najróżniejszych obiektów pochodzących z odmiennych kontekstów\, gdzie wszystko nabiera nowych nieoczekiwanych znaczeń……. np.: ”człowiek klatka schodowa\, człowiek litera\, ogryziona kość\, kropka\, strzęp\, kula\, człowiek trumna\, piszczałka\, sznurówka\, bagaż\, mgła i człowiek osad”\, a książka która gryzie ręce albo kłuje w oczy – tu przedmiot został wyzwolony i stał się wampirem\, książka dostaje przeciwstawną do swojej nową naturę. Bretonowskie ”puszczenie w obieg” przedmiotów dla wielu artystów stało się inspiracją do dania im nowego życia. Aktywność rzeczy dotychczas martwych\, obiektów nieuzależnionych od kontroli rozumu to niewyczerpane źródło tematów\, np.: ”wiatr upadł twarzą na ziemię”\, krzak śpiewa psalm”\, powietrze\, woda\, ziemia\, ogień\, barany\, smoki\, stwory złożone z mieczy\, igieł\, sztyletów. Do dziś wielu artystów korzysta i odwołuje się do postulowanego przez Bretona ”modelu wewnętrznego” czyli poszukiwania w sferze podświadomości\, jak to się dzieje\, mamy to każdego dnia: reklama\, teledyski\, wideoklipy. Nie ulega wątpliwości\, że surrealizm\, nie tylko twórcom\, ale i odbiorcom otworzył nowe obszary wyobraźni. \nKrystyna Baniowska Stąsiek Meyer (Wstęp do katalogu wystawy) \n 
URL:https://kultura.tarnow.pl/wydarzenie/surrealizm-salvador-dali-i-inni/2024-04-19/
LOCATION:Galeria ARTEKA\, Wałowa 16\, Tarnów\, 33-100
CATEGORIES:wystawy
ORGANIZER;CN="Stowarzyszenie Tarnowskich Artyst%C3%B3w Plastyk%C3%B3w":MAILTO:stowarzyszenie.arteka@gmail.com
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;TZID=Europe/Warsaw:20240419T120000
DTEND;TZID=Europe/Warsaw:20240419T150000
DTSTAMP:20260423T045415
CREATED:20240329T124813Z
LAST-MODIFIED:20240517T122620Z
UID:10015735-1713528000-1713538800@kultura.tarnow.pl
SUMMARY:Jerzy Ruszel "Malarstwo"
DESCRIPTION:
URL:https://kultura.tarnow.pl/wydarzenie/jerzy-ruszel-malarstwo-11/2024-04-19/
LOCATION:małopolskie
CATEGORIES:wystawy
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;TZID=Europe/Warsaw:20240419T190000
DTEND;TZID=Europe/Warsaw:20240419T210000
DTSTAMP:20260423T045415
CREATED:20240222T134729Z
LAST-MODIFIED:20240222T134729Z
UID:10014911-1713553200-1713560400@kultura.tarnow.pl
SUMMARY:Kroke & Sławek Berny "The Best of"
DESCRIPTION:Kroke powraca do Tarnowa! Zespół wykona swoje najbardziej rozpoznawalne i charakterystyczne utwory – “The best of KROKE” \nTo doskonała okazja aby pozwolić wciągnąć się w tą muzyczną podróż\, do jakiej zaprasza nas krakowskie trio\, oraz zaproszony przez zespół Sławek Berny. Po występie będzie możliwość spotkania z muzykami we foyer\, oraz zakupu płyt i otrzymania autografu. \nKROKE (w języku jidysz: Kraków) stworzyła w 1992 roku trójka muzyków: Tomasz Kukurba\, Jerzy Bawoł i Tomasz Lato. Jako absolwenci krakowskiej Akademii Muzycznej\, ale również artyści poszukujący\, nie stronią od eksperymentów z jazzem oraz muzyką współczesną.\nZespół\, początkowo kojarzony głównie z twórczością klezmerską\, oscyluje obecnie wokół różnych gatunków. Artyści czerpią inspirację z muzyki etnicznej całego świata\, zawsze jednak wzbogacają dzieła autorskimi improwizacjami. W ten sposób KROKE tworzy własny\, unoszący się ponad granicami\, czasem i formami styl.\nKROKE to też jeden z pierwszych zespołów\, który wyszedł ze swoją muzyką do publiczności. Muzyków można było spotkać na ulicach i w klubach krakowskiego Kazimierza\, kiedyś żydowskiej części miasta. Grali kompozycje dla jednych całkiem nieznane\, w innych zaś budzące wspomnienie świata\, który dawno odszedł w zapomnienie. \nSławomir Berny\, absolwent Akademii Muzycznej w Krakowie w klasie perkusji Profesora\nJana Pilcha. Współpracował z Orkiestrą Polskiego Radia i Filharmonią w Krakowie. Byłczłonkiem Krakowskiej Grupy Perkusyjnej\, z którą zagrał wiele koncertów i festiwali muzyki współczesnej w kraju i za granicą\, m.in; Warszawska Jesień\, Poznańska Wiosna. Laureat Drugiej Nagrody na konkursie Jazz Juniors\, wraz z zespołem Over Time w 1990 roku. Był członkiem zespołu Marka Grechuty (1990-2000)\, zespołu Grzegorza Turnaua (1993- 2010)\, Piwnicy pod Baranami (1994-2006). Współpracował z większością teatrów krakowskich. Nieustannie koncertuje z wieloma najlepszymi artystami w kraju i za granicą. \nWykonawcy: \n\n\nTomasz Kukurba – altówka\, vocal\nJerzy Bawoł – akordeon\nTomasz Lato – kontrabas\nSławomir Berny – perkusja
URL:https://kultura.tarnow.pl/wydarzenie/kroke-slawek-berny-the-best-of/
LOCATION:Sala Koncertowa Zespołu Szkół Muzycznych\, Lippóczy’ego 4\, Tarnów\, małopolskie\, 33-100\, Polska
CATEGORIES:koncerty
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://kultura.tarnow.pl/wp-content/uploads/e48fe5b74db056c20b7451bebe522856.jpg
GEO:50.0205582;20.9801972
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Sala Koncertowa Zespołu Szkół Muzycznych Lippóczy’ego 4 Tarnów małopolskie 33-100 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lippóczy’ego 4:geo:20.9801972,50.0205582
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;TZID=Europe/Warsaw:20240419T200000
DTEND;TZID=Europe/Warsaw:20240419T213000
DTSTAMP:20260423T045415
CREATED:20240319T113754Z
LAST-MODIFIED:20240319T113809Z
UID:10015638-1713556800-1713562200@kultura.tarnow.pl
SUMMARY:Świetliki
DESCRIPTION:Świetliki – zespół (kiedyś) młodzieżowy o profilu słowno-muzycznym. Założony przez Marcina Świetlickiego i członków zespołu TRUPA WERTERA UTRATA w 1992 roku w Krakowie. \nIdeą\, która przyświecała założeniu formacji\, było stworzenie atrakcyjnej artystycznie formy prezentacji wierszy pana Marcina\, których mroczne piękno i żarliwość\, wykraczały znacznie poza tradycyjnie uznany sposób komunikowania się poety z odbiorcą. Stworzenie „nowej”\, piosenkowej formy\, gdzie muzyka nie jest bezpłciowym\, mdłym podkładem do beznamiętnej recytacji ale oddaje lub kontrapunktuje sensy i napięcia wierszy było artystycznym celem powstającego zespołu. Przyszłość pokazała\, że muzyka o najogólniej rzecz ujmując tzw. alternatywnym czy post-rockowym genre\, miła sercu członków zespołu\, idealnie współbrzmi z wierszami pana Świetlickiego. Nie targa a uwydatnia tych wierszy rozliczne walory. Pan Marcin zaś okazał się być pełnokrwistym frontmanem-parlandzistą (to od parlando)\, ekspresyjnym mistrzem melodeklamacji\, a sceniczna intensywność jego przekazu przeszła wkrótce do legendy. \n\n\nZespół zadebiutował spektakularnie na ostatniej edycji pisma mówionego Na Głos (jak ktoś nie wie co to było niech sobie sprawdzi w Wikipedii) w roku 1992. W nobliwym wnętrzu zespół wykonał cztery piosenki dla nobliwej publiczności\, wśród której byli nobliści: ówcześni (Miłosz Czesław) jak i przyszli (Szymborska Wisława). Oraz wielu artystów mniejszej rangi i nieco snobistyczna krakowska publiczność. Dla jednych ten występ nosił znamiona skandalu i prowokacji\, dla innych ( Cz. Miłosz) był zjawiskiem znanym\, o wieloletniej i światowej tradycji. Od czasu debiutu zespół koncertuje jednak głównie dla audytorium o szerszym przekroju społecznym\, obejmującym ciężko pracujących przedstawicieli klasy średniej i niższej\, pracowników naukowych\, młodzież studencką i licealną\, rencistów\, emerytów\, ludzi sukcesu jak i tych co mają w życiu pod górkę. I do tego obu płci. \nZespół wydał do tej pory sześć płyt długogrających. Ogród koncentracyjny ( 1995)\, Cacy cacy Fleischmaschine (1996)\, Perły przed wieprze (1999)\, Złe misie (2001)\, Las putas melancolicas (2005) oraz Sromota (2013). Debiutancki album stał się dla wielu słuchaczy tzw. dziełem kultowym. W istocie zawiera on wiele piosenek\, które stały się już evergreenami (np. Olifant\, Nieprzysiadalność\, Pogo\, Opluty\, Przed Wyborami\, Świerszcze). Niemniej należy przypomnieć\, że pierwsza płyta spotkała się w kręgach krytycznych z nieufnym podejściem i początkowo wrzucano ją do przegródek pt. ciekawe kuriozum\, interesująca hybryda\, wybryk artystyczny\, happening\, niepełnosprawne dziwadło\, kobieta z brodą etc. Dopiero drugi album Cacy cacy Fleischmaschine\, mroczniejszy i dojrzalszy brzmieniowo (Korespondencja Pośmiertna\, Grzyb Robak) zapewnił Świetlikom pełne obywatelstwo na polskiej scenie muzycznej. A parlando pana Marcina zaczęto traktować na równi z powszechniejszymi sposobami wokalnej ekspresji. \nPłyta Perły przed wieprze była efektem chwilowej fascynacji tzw. cięższym graniem (Brejkam wszystkie rule\, Jonasz) i jednocześnie świadectwem kryzysu rockowego idiomu jako metafory ciężkiej fizycznej pracy. Miała poza tym ciekawą okładkę. Złe misie z kolei\, gdzie gościnnie wystąpiła Katarzyna Nosowska to powrót do korzeni. Mniej tu gitarowego jazgotu\, mniej struktur piosenkowych\, więcej eksperymentu (piosenka tytułowa). Album ceniony przez koneserów\, mniejsze wrażenie zrobił na szerokiej publiczności. Obecność wielkiej gwiazdy ekranu\, pana Bogusława Lindy jako pełnoprawnego wokalisty na płycie Las putas melancolicas wywołała żywe zainteresowanie publiczności i mediów. Pan Bogusław wbrew przewidywaniom ludzi nieżyczliwych okazał się idealnym wokalnym partnerem pana Marcina\, doskonale wpisał się w konwencję i pięknie zadeklamował. Pochodząca z albumu Filandia\, liryczna pieśń o kameralnie apokaliptycznej i uniwersalnej wymowie to zapewne najbardziej popularny utwór Świetlików. Do tego z bardzo udanym teledyskiem/wideoklipem z udziałem Lindy. Po Las putas… pan Bogusław odzyskał szacunek społeczny\, nadwątlony uporczywym uczestnictwem w projektach o niskim ciężarze gatunkowym a zespół popadł w stan trwającej 8 lat artystycznej hibernacji. Po drobnych roszadach personalnych\, wielu miłych i niemiłych przygodach\, po czasie swoistego rozproszenia i rozprzężenia\, Świetliki wyszły z mentalnej gawry i w 2013 roku wydały płytę Sromota. Trzypłytowy\, pięknie nagrany i wydany album. Rozmach brzmieniowo-orkiestracyjny\, bogactwo formalne\, treści ważkie harmonijnie połączone z figlarnością i prawie trzy godziny muzyki\, czynią (zdaniem niektórych) Sromotę opus magnum zespołu. Piosenka O. z tego albumu dotarła do 4 miejsca listy przebojów Trójki. \nW 2020 ukazała się nagrodzona Fryderykiem płyta Wake me up before you fuck me. I zapewne nie jest to ostatnie słowo zespołu Świetliki. \nTak zespół zapowiada swoje najbliższe występy: \nObywatelki i Obywatele! Czciciele Matki Ziemi oraz Wy\, którzy segregujecie śmieci tylko od święta! Abstynenci i pieczeniarze! Wyznawcy i sceptycy! Poczęci in vivo\, in vitro lub in absentia! Wy którzy jesteście Za i Wy\, którzy Przeciw! Psofile i kotkoluby! \nPora przyznać\, że pieje kur i zwiastunem wielkiej jest katastrofy.  Dlatego opuszczamy niebawem nasze mroczne gawry\, głuche samotnie oraz wyłożone miłym pluszem pustelnie i wyruszamy w kolejną trasę. Trasę jesienną i zapewne pełną niebezpieczeństw. Trasę być może dżdżystą\, albo kto wie\, może ciepłą i złotą jak włosy Wenus. Albo po prostu czarną jak goryle\, na które łasym okiem patrzała pani Rusin Kinga. Tak\, tak. Tym razem wyruszamy jakby odświętniej i ze śmiałością mniejszą bo nasza trzydziesta rocznica się zbliża. Tak\, tak. Rocznice onieśmielają. \nŁza się kręci w oku\, wzruszenie ciałem delikatnie trzęsie. Ale i lęk pojawia się na horyzoncie\, pełznie wężowato\, ślizga się po wszystkim. Jak mówi Poeta: „każdy jubileusz przeraża”. Nie znaczy to\, że nie możecie nas obsypać kwieciem\, wręczać naręcza skromnych upominków\, składać życzeń czy zmówić paciorka w intencji lub pograć na szamańskim bębenku. Możecie nas wenerować ile wlezie. Lecz nie w tym rzecz. Rzecz nie w celebrze i nostalgii. Nie o wspomnień czar\, demokrację i łechtanie ego chodzi. Rzecz w tym aby uwydatnić i uwypuklić. Albo przynajmniej nie stargać.  \nDlatego pokażemy na co nas stać jeszcze. \nObnażymy ciut nawet\, bo z mgły i galarety\, śródziemnomorskiej trochę\, nowe się tu rzeczy powoli wyłaniają. Powoli ale stanowczo. Muzyka ze świata\, którego już nie ma. Dlatego przyjdźcie i zobaczcie. Zażyjemy stosowne medykamenta i damy z siebie na scenie wiele. Będziemy piękni\, dostojni ale i przystępni. Krotochwilni ale i poważni. Otworzymy na chwilę drzwiczki ciasnych chatek serc naszych. Przyjdźcie\, przyjedźcie\, przylećcie nie po to aby coś nam dać albo coś od nas otrzymać. \nPrzybądźcie żeby z nami\, zusammen\, together\, insieme zrobić coś dla Polski i świata…
URL:https://kultura.tarnow.pl/wydarzenie/68381/
LOCATION:Stowarzyszenie „Przepraszam”\, Rynek 9\, Tarnów\, małopolskie\, 33-100\, Polska
CATEGORIES:koncerty
ORGANIZER;CN="Stowarzyszenie 'Przepraszam'":MAILTO:przepraszam.booking@gmail.com
GEO:50.01212;20.98858
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Stowarzyszenie „Przepraszam” Rynek 9 Tarnów małopolskie 33-100 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Rynek 9:geo:20.98858,50.01212
END:VEVENT
END:VCALENDAR